Sandra Jankowska z MKŁ Strzała Warszawa zwyciężyła w Finale Pucharu Polski w łukach bloczkowych, rozegranym w ubiegłą niedzielę w TAURON Parku Śląskim w Chorzowie. Po zawodach mówiła o satysfakcji z wyniku, emocjach towarzyszących finałowej rywalizacji oraz znaczeniu przybliżania łucznictwa szerszej publiczności.
W drodze po trofeum Jankowska pokonała Ksenię Markitantovą, a następnie klubową koleżankę Magdalenę Zygmunciak. W decydującym pojedynku zmierzyła się z Marzeną Nowak z UKS Tramp Jarosław. Finał zakończył się zwycięstwem warszawianki 134:133.
— To na pewno fantastyczne uczucie i duża pewność siebie. Może i nie było jej widać w ostatnim pojedynku, ale jestem bardzo dumna z tego, co osiągnęłam w tym roku. Jestem zdecydowanie zadowolona z wyniku — podkreśliła triumfatorka.
Łucznictwo bliżej kibiców
Jankowska pozytywnie oceniła również otoczenie, w którym rozegrano zawody. Duża Łąka w TAURON Parku Śląskim stała się areną finałowych pojedynków w łukach klasycznych i bloczkowych.
— Pogoda dopisała, tym razem przynajmniej. Było bardzo fajnie i w ładnej okolicy — powiedziała.
Zdaniem zawodniczki organizowanie wydarzeń umożliwiających publiczności obserwowanie łuczników ma istotne znaczenie dla rozwoju dyscypliny.
— Te działania są konieczne dla popularyzacji łucznictwa — zaznaczyła Jankowska.
Reprezentantka MKŁ Strzała Warszawa zwróciła uwagę, że kibice powinni mieć jak najwięcej okazji do oglądania rywalizacji. Wyraziła nadzieję, że możliwość zobaczenia zawodników w akcji zachęci kolejne osoby do spróbowania swoich sił z łukiem.